Władze Wrocławia chcą, by Tajwańczycy, którzy przyjadą do pracy w planowanym parku technologicznym w Miękini, zamieszkali w mieście, a nie przy nowych zakładach. Wiceprezydent Grzegorz Roman wskazał konkretne miejsce: 65 hektarów przy stacji Wrocław Żerniki, czyli tuż obok Nowego Dworu.
Ilustracja (fotomontaż).
Wiceprezydent tłumaczył, że miastu bardziej opłaca się przyjąć nowych mieszkańców u siebie, niż budować dla nich wszystko od zera pod Środą Śląską. „Ich funkcjonowanie w naszym mieście będzie o wiele tańsze. Mamy już szkoły, przedszkola, komunikację” — mówił.
Według wiceprezydenta na nowych mieszkańców czeka 65 hektarów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową w sąsiedztwie stacji kolejowej Wrocław Żerniki, w okolicach ulic Żernickiej i 11 Listopada. Grunty należą dziś do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), czyli do państwa, a nie do miasta.
Najważniejszym atutem tego miejsca ma być kolej. „Wsiadają na stacji Żerniki, trzy przystanki i są w fabrykach w Miękini” — zachwalał Roman. Rzeczywiście, na linii kolejowej nr 275 (Wrocław – Legnica) między Żernikami a Miękinią są tylko Leśnica i Mrozów. To ta sama linia, która przejeżdża przez nasz przystanek Wrocław Nowy Dwór, jedną stację przed Żernikami.
Kolejność stacji według wykazu linii 275. Z Żernik do Miękini jest ok. 15 km torów.
Roman zaznaczył, że nie wszyscy przybysze będą pracowali w fabrykach. „Niektórzy będą prowadzić działalność gospodarczą, otworzą się na kulturowe przenikanie. Może otworzą wreszcie jakąś w pełni chińską restaurację we Wrocławiu, jakiś salon masażu” — mówił. Ten fragment wypowiedzi szybko obiegł internet.
Grzegorz Roman jest wiceprezydentem od maja 2026 r. Odpowiada za strategię miasta, planowanie przestrzenne, architekturę i budownictwo. Wcześniej m.in. kierował wrocławskim Wydziałem Architektury i Rozwoju. Uchodzi za „ojca” Wschodniej Obwodnicy Wrocławia, którą od jego nazwiska nazywa się „via Romana”.
W czerwcu, podczas Taiwan Expo 2026 w Warszawie, ogłoszono, że TEEMA — tajwańskie stowarzyszenie producentów elektroniki, zrzeszające ok. 3 tys. firm i kierowane przez prezesa Foxconna Younga Liu — zbuduje TEEMA Technology Park w gminie Miękinia. Park ma powstać na terenach, na których wcześniej fabrykę planował Intel, zanim wycofał się z inwestycji. Tajwańczycy rozważali też Łódź i Katowice.
W parku mają powstać m.in. fabryki serwerów dla sztucznej inteligencji, komponentów elektronicznych, półprzewodników i części do samochodów elektrycznych, a także centra badawczo-rozwojowe. Poszukiwani mają być przede wszystkim inżynierowie, informatycy i wysoko wykwalifikowani specjaliści. Nie wszyscy pracownicy przyjadą z Azji — wiele miejsc pracy mają zająć Polacy.
Według Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej 40 tys. miejsc pracy to perspektywa dekady. Liczba obejmuje nie tylko same fabryki, ale też firmy współpracujące, logistykę i usługi. Dla porównania: Intel w pełnej skali planował ok. 12 tys. etatów.
Inwestycja nie jest jeszcze przesądzona. 12 października minister spraw zagranicznych Tajwanu Lin Chia-lung obejrzał teren w Miękini i zapowiedział, że memorandum o współpracy z Polską ma zostać podpisane do końca 2026 r. Szczegóły — w tym lista firm, które wejdą do parku — mają zostać przedstawione w listopadzie. Tajwańczycy zapowiadają, że uruchomią inwestycję w ciągu dwóch lat od podpisania porozumienia. Oficjalna wartość projektu wciąż nie jest znana.
Nie jest też rozstrzygnięte, gdzie zamieszkają pracownicy. Media pisały wcześniej o „Małym Tajwanie” w okolicach Kadłuba, między Miękinią a Środą Śląską. Tę wizję wiceprezydent Wrocławia nazywa właśnie „nonsensem”.
Na razie to deklaracja wiceprezydenta, a nie decyzja. Ziemia przy Żernickiej należy do KOWR, więc zanim cokolwiek tam powstanie, miasto musiałoby się z państwem porozumieć co do gruntów, a teren — dostać plan i inwestora. Jeśli jednak plan dojdzie do skutku, sąsiedztwo Nowego Dworu może się mocno zmienić:
Będziemy śledzić, czy za zapowiedzią pójdą konkretne decyzje — przede wszystkim podpisanie memorandum i ewentualne rozmowy miasta z KOWR o gruntach w Żernikach.