Walne Zgromadzenie · Wybory · Agitacja

Tania agitacja
rodem z Barei

Na kilka dni przed Walnym Zgromadzeniem (15–18 czerwca 2026) w skrzynkach pocztowych mieszkańców osiedla Nowy Dwór pojawiła się trzystronicowa ulotka. Podpisana kłamliwie jako głos „Członków Spółdzielni Mieszkaniowej Nowy Dwór" — jakby to był oddolny ruch tysięcy ludzi. W rzeczywistości to bezczelna agitacja wyborcza przewodniczącej Rady Nadzorczej i jej najbliższego otoczenia — osób, które stoją do wyborów z bagażem pytań, na które od lat nie chcą odpowiadać.

Czerwiec 2026 · Autor: mieszkaniec SM Nowy Dwór · Czas czytania: ok. 8 min Udokumentowane Agitacja wyborcza
Jak podłym trzeba być człowiekiem, żeby zaatakować najsłabszą grupę społeczną na naszym osiedlu — osoby starsze, schorowane i wykluczone przez brak windy, które siedzą we własnym mieszkaniu jak w więzieniu. Które nie mogą nawet wyjść przed blok na ławkę.

Abstrahując już od kwestii, czy te windy powinny być, czy nie. I spółdzielnia wydaje nasze pieniądze na druk i dystrybucję takiego ataku na schorowanych, starszych ludzi. Tylko dlatego, że do Rady Nadzorczej startują osoby, które o te windy walczą.

Jak mocno trzeba chcieć trzymać się stołka, by napuszczać całe osiedle na taką grupę. To jest po prostu przykre.
Stanowisko redakcji: Nasz serwis nie zajmuje stanowiska w sprawie budowy wind na osiedlu — to decyzja, którą powinni podjąć sami mieszkańcy na Walnym Zgromadzeniu, po rzetelnej dyskusji opartej na faktach. Celem tego artykułu jest wyłącznie pokazanie, jak nieudolna i manipulacyjna jest ulotka, która trafiła do Waszych skrzynek. To nie jest informacja — to gra na emocjach, wymierzona głównie w starszych mieszkańców, którzy zasługują na szacunek, a nie na tanią propagandę tuż przed wyborami.

Fakty w skrócie

  • Trzystronicowa ulotka podrzucona do skrzynek pocztowych tuż przed wyborami do Rady Nadzorczej
  • Podpisana kłamliwie jako głos „Członków SM Nowy Dwór" — w rzeczywistości agitacja przewodniczącej RN i jej otoczenia
  • Koszty wind podane bez kosztorysu (500 tys. zł za windę, podczas gdy szacunki rynkowe dla 4-piętrowego bloku z gotowym szachtem wskazują na 200–450 tys. zł)
  • Przemilcza 40 lat opłat za windy, których nigdy nie wybudowano
  • Żąda zgody na kredyt 5 mln zł na 20 lat — bez ujawnienia warunków
  • Kto to wydrukował? Kto za to zapłacił? Kto dostarczył do skrzynek? Żadnej odpowiedzi

Coś wpadło do skrzynki

Mieszkańcy osiedla Nowy Dwór w ostatnich dniach znaleźli w swoich skrzynkach pocztowych trzystronicowy dokument. Starannie sformatowany, z tabelami, podkreśleniami i pogrubieniami — widać, że ktoś poświęcił czas i pieniądze na jego przygotowanie i dystrybucję do setek skrzynek na całym osiedlu.

Na dole ostatniej strony widnieje podpis: „Członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej Nowy Dwór".

Brzmi jak oddolna inicjatywa. Brzmi jak głos ludu. Ale to nie jest głos ludu.

Styl narracji, pozycjonowanie, obrona status quo i atakowanie inicjatywy „Akcja Windy" — wszystko wskazuje jednoznacznie na to, że za ulotką stoi przewodnicząca Rady Nadzorczej i jej najbliższe otoczenie. To nie jest głos spółdzielców — to osobista kampania wyborcza jednej osoby, ukryta pod płaszczykiem „troski o spółdzielnię". A pytania nasuwają się same:

Kto sfinansował druk i dystrybucję setek ulotek do skrzynek pocztowych na całym osiedlu? Czy użyto do tego środków spółdzielni — czyli pieniędzy mieszkańców? Kto fizycznie roznosił te materiały?

Jeśli to naprawdę „członkowie spółdzielni" — to którzy? Ilu ich jest? Kiedy się zebrali? Gdzie podjęli decyzję o treści i dystrybucji? Na żadne z tych pytań ulotka nie odpowiada. Bo odpowiedzi ujawniłyby, że „członkowie" to garstka osób skupionych wokół przewodniczącej Rady Nadzorczej.

Dowody — zobaczcie sami

Poniżej publikujemy skany wszystkich trzech stron ulotki, dokładnie w takiej formie, w jakiej trafiły do skrzynek. Niech każdy oceni sam, czy to brzmi jak głos niezależnych mieszkańców — czy jak agitka ludzi broniących własnych stołków.

Ulotka agitacyjna RN SM Nowy Dwór — strona 1
Strona 1 — zaproszenie na spotkanie, zastraszenie kwotą 5 mln zł, przedstawienie „Funduszu Celowego" jako jedynego rozwiązania. Kliknij, aby powiększyć.
Ulotka agitacyjna RN SM Nowy Dwór — strona 2
Strona 2 — atak na inicjatywę „Akcja Windy", argument o nabywcach wtórnych, fałszywa arytmetyka kosztów. Kliknij, aby powiększyć.
Ulotka agitacyjna RN SM Nowy Dwór — strona 3
Strona 3 — manipulacyjna tabela kosztów, straszenie seniorów cyfryzacją, kłamliwy podpis „Członkowie SM Nowy Dwór". Kliknij, aby powiększyć.

Największe kłamstwo: 40 lat płacenia za windy-widmo

Zacznijmy od faktu, który ulotka pomija absolutnym milczeniem — choć to on jest sercem całej sprawy.

Mieszkańcy niskich bloków przy ul. Rogowskiej od ponad czterdziestu lat płacą w czynszu za eksploatację wind, które nigdy nie zostały wybudowane. Nie jest to plotka. Sprawę nagłośniła TVP Wrocław, cytując mieszkańców, którzy mówili wprost: „Jesteśmy więźniami we własnych mieszkaniach."

Osoby starsze i niepełnosprawne, mieszkające na czwartym piętrze — 68 schodów w górę — od dekad dokładają się do utrzymania infrastruktury, z której nie korzystają i nigdy nie korzystały. Prezes spółdzielni odmówiła wtedy wypowiedzi dla mediów.

Autorzy ulotki nie wspominają o tym ani jednym słowem. Zamiast tego kreują narrację, w której ci sami ludzie — po 40 latach płacenia za coś, czego nie dostali — są stroną roszczeniową i zagrożeniem dla budżetu.

40 lat opłat za nieistniejące windy. Zero wspomnienia w ulotce. Za to trzy strony o tym, jak to „Akcja Windy" dzieli mieszkańców.

Zastraszanie kwotami bez pokrycia

Sztandarowy argument ulotki: „10 wind × 500 000 zł = 5 000 000 zł". Liczba rzucona bez kosztorysu, bez źródła, bez odniesienia do realiów rynkowych. Sprawdźmy, jak to wygląda naprawdę.

Klatki studniowe — szacht czeka od lat 80.

Bloki na osiedlu Nowy Dwór pochodzą z lat 80. i 90. Wszystkie budynki, o które chodzi, mają tak zwane klatki studniowe — czyli klatki schodowe z pustym szachtem windowym w środku. Te bloki były projektowane z miejscem na windę od samego początku. Szacht istnieje w konstrukcji budynku — czeka pusty od kilkudziesięciu lat.

To kluczowa informacja, którą ulotka pomija. Nie trzeba nic dobudowywać od zewnątrz, nie trzeba rozbierać ścian, nie trzeba ingerować w konstrukcję nośną, nie trzeba budować szybu od zera. Trzeba zamontować windę w gotowym miejscu, które na nią czeka od ponad 40 lat — dokładnie tak długo, jak mieszkańcy za nią płacą.

Ile to naprawdę kosztuje?

Według orientacyjnych danych rynkowych na 2026 rok (WindPol Dźwig, WindPol Dźwig — przykładowe wyceny 2026, uslugi-remontowe-w-warszawie.pl) cena windy zależy przede wszystkim od tego, czy trzeba budować szyb. Budowa szybu od zera to koszt 70 000 – 120 000 zł — a w naszym przypadku ten koszt nie istnieje, bo szachty są gotowe.

Wariant Koszt za 1 windę 10 wind
Winda wewnętrzna — blok bez szachtu
wymaga budowy szybu + adaptacji klatki
350 000 – 550 000 zł 3,5 – 5,5 mln zł
Winda wewnętrzna — gotowy szacht, 4 piętra
nasza sytuacja: klatka studniowa, 5 przystanków (szacunek rynkowy)
200 000 – 450 000 zł 2,0 – 4,5 mln zł
Ulotka agitacyjna
kwota maksymalna, bez kosztorysu, bez źródła
500 000 zł 5 000 000 zł

Różnica jest istotna. Widełki 350–550 tys. zł dotyczą bloków, w których nie ma gotowego szybu — trzeba go zbudować od zera (70–120 tys. zł), przebudować klatkę schodową, wykonać fundamenty. W naszym przypadku — 4-piętrowe bloki z gotowymi klatkami studniowymi — najdroższy element prac budowlanych odpada całkowicie. Orientacyjna cena za windę hydrauliczną (optymalną dla niskich budynków) w gotowym szachcie na 5 przystanków to szacunkowo 200 000 – 450 000 zł.

Oznacza to, że koszt 10 wind może mieścić się w przedziale 2,0 – 4,5 mln zł. Ulotka podaje 5 milionów — kwotę odpowiadającą górnemu pułapowi rynkowemu, podaną bez kosztorysu i bez uwzględnienia faktu, że szachty już istnieją. To prezentowanie kosztów w najgorszym możliwym wariancie — jako jedynego scenariusza.

Ale to nie koniec. Ulotka ani słowem nie wspomina o dostępnych dofinansowaniach:

Przy 50-procentowym dofinansowaniu (programy Dostępność Plus, PFRON, dotacje gminne) szacunkowy koszt dla spółdzielni mógłby spaść do poziomu 1,0 – 2,25 mln zł za 10 wind w gotowych szachtach. To istotna różnica wobec 5 milionów z ulotki — a jeszcze większa wobec 7–9 milionów, które wynikałyby z 20-letniego kredytu na kwotę podaną przez autorów.

Gotowe szachty, 4 piętra, szacunkowa cena rynkowa 200–450 tys. za windę. Ulotka podaje maksymalną kwotę 500 tys. — bez kosztorysu, bez źródła, bez uwzględnienia gotowych szachtów. Pomija dofinansowania i żąda zgody na kredyt bez warunków.
1
Koszt windy podany jako maksymalny — bez kosztorysu
Ulotka podaje 500 000 zł za windę bez kosztorysu i bez źródła. Wszystkie bloki mają gotowe klatki studniowe z szachtami — to 4-piętrowe budynki, dla których szacunki rynkowe wskazują na przedział 200–450 tys. zł. Ulotka prezentuje górny pułap cenowy jako jedyny scenariusz i nie wspomina o dostępnych dofinansowaniach (do 50%).
Kwota maksymalna bez kontekstu · pominięte dofinansowania
2
Kredyt 5 mln na 20 lat — bez żadnych warunków
Ulotka żąda zgody Walnego na wielomilionowe zobowiązanie kredytowe, nie podając: instytucji kredytującej, oprocentowania, harmonogramu spłat, zabezpieczeń ani wpływu na finanse spółdzielni. Przy obecnych stopach całkowity koszt może wynieść 7–9 mln zł. Mieszkańcy mają głosować w ciemno.
Brak transparentności finansowej
3
40 lat opłat za windy-widmo — ani słowa
Mieszkańcy niskich bloków od ponad 40 lat płacą za eksploatację wind, które nigdy nie powstały. Fakt potwierdzony medialnie (TVP Wrocław). Ulotka milczy na ten temat całkowicie, jednocześnie przedstawiając tych mieszkańców jako roszczeniowych.
Celowe przemilczenie
4
Mieszanie eksploatacji z inwestycją — błąd prawny
Ulotka powołuje się na art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych jako jedyny model rozliczeń. Pomija art. 6¹ tej samej ustawy, który dopuszcza fundusze celowe na inwestycje, z możliwością obciążenia tylko tych nieruchomości, których dotyczą. Celowe uproszczenie prawa.
Selektywne cytowanie prawa
5
Argument „wiedzieli co kupują" — prawnie bezwartościowy
Ulotka stwierdza, że nabywcy wtórni „kupili mieszkania bez windy po niższej cenie, więc ich problem". W prawie spółdzielczym prawa i obowiązki przechodzą na nabywcę z przeniesieniem własności. Argument „wiedział co kupuje" nie ma żadnego znaczenia prawnego.
Błąd prawny
6
„Fundusz celowy TYLKO z zysków" — pozorna ochrona
Zapis w uchwale o zasilaniu funduszu „tylko z zysków" może zostać zmieniony kolejną uchwałą następnego Walnego Zgromadzenia. Nie tworzy żadnej trwałej bariery prawnej. To fasada bezpieczeństwa na czas głosowania — bezwartościowa w perspektywie 20-letniego kredytu.
Pozorna gwarancja
7
Tabela kosztów — manipulacja interpretacją
Tabela pokazuje, że klatki z windami ponoszą 68% kosztów. Ulotka wyciąga stąd wniosek, że „niskie bloki wyłudzają". W rzeczywistości to proporcja wynikająca z udziałów metrażowych (wyższe bloki = więcej powierzchni = więcej kosztów). Dane dla 4 nieruchomości uogólnione na całą spółdzielnię.
Manipulacja danymi

Fałszywy podpis: „Członkowie Spółdzielni"

Przyjrzyjmy się podpisowi. „Członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej Nowy Dwór" — brzmi, jakby pisały to tysiące mieszkańców. Jakby to był głos ludu, oddolna inicjatywa zaniepokojonych sąsiadów.

To nieprawda.

SM Nowy Dwór liczy ponad 5 200 lokali i 14 000 mieszkańców. „Członkowie" w podpisie sugerują szeroką reprezentację. W rzeczywistości styl, narracja, dobór argumentów i pozycjonowanie wskazują jednoznacznie na wąski krąg osób skupionych wokół przewodniczącej Rady Nadzorczej. To marna agitacja wyborcza jednej osoby i jej otoczenia, ukryta za fałszywym szyldem oddolności.

Gdyby to naprawdę była inicjatywa zwykłych członków spółdzielni, odpowiedzimy na proste pytania:

Jeśli za ulotką stoją „członkowie spółdzielni" — niech się podpiszą z imienia i nazwiska. Anonimowa agitacja podpisana zbiorowym pseudonimem to nie demokracja. To technika propagandy.

Cyfryzacja jako straszak na seniorów

W ulotce pojawia się akapit o cyfryzacji SM ND i Internetowej Obsłudze Kontrahenta (IOK). Nie ma żadnego związku z tematem wind. Jego jedyna funkcja jest mobilizacyjna — ma przestraszyć starszych mieszkańców wizją „wykluczenia cyfrowego" i zmotywować ich do przyjścia na Walne Zgromadzenie o godz. 16:00 w dzień roboczy.

Tam — jak pokazuje doświadczenie z poprzednich lat — czekają na nich gotowe kartki z „właściwymi" nazwiskami do zagłosowania.

Ironicznie — ulotka odwołuje się do seniorów i osób niepełnosprawnych, broniąc ich przed „cyfrowym wykluczeniem". To dokładnie te same grupy, którym brak wind uniemożliwia wyjście z mieszkania. Paradoks, który autorzy albo nie zauważyli, albo — co bardziej prawdopodobne — uznali, że nikt nie zauważy.

Czego ulotka nie mówi — a co wiedzą mieszkańcy

Ulotka każe oceniać Zarząd i Radę Nadzorczą „na podstawie faktów z rocznego bilansu". Dobrze — weźmy fakty. Ale nie te wybrane przez autorów ulotki. Weźmy wszystkie:

O czym ulotka milczy

  • Fundusz remontowy: −2 473 959,66 zł
  • Jednocześnie 18,5 mln zł na lokatach — w nieujawnionych bankach
  • Przetarg na zawory: tylko Danfoss, bez ofert równoważnych, polskie odpowiedniki tańsze o 50%
  • Plan remontów na 590 tys. zł zatwierdzony 17:0:0, bez kosztorysów
  • Dwie pozycje po 150 000 zł — tuż pod progiem pełnego przetargu
  • Regulamin przetargów zabrania mieszkańcom wstępu na jawną część
  • Gotowe kartki z kandydatami rozdawane przy wejściu na Walne
  • Zebranie o 16:00 w dzień roboczy, ważne bez kworum
  • Rada Nadzorcza sama rysuje okręgi wyborcze do Rady Nadzorczej
  • Odwołanie członka RN możliwe tylko na wniosek samej Rady

O czym ulotka mówi głośno

  • „Spółdzielnia nie jest zadłużona"
  • „Otrzymujemy stabilizację i poczucie bezpieczeństwa"
  • „Wypracowane zyski"
  • „Szerzenie negatywnego nastawienia jest niewłaściwe"

Techniki propagandy — instrukcja obsługi

Ulotka stosuje komplet technik znanych z każdej kampanii obronnej osób broniących swoich pozycji. Warto je nazwać po imieniu, żeby wiedzieć, z czym mamy do czynienia:

  1. Zastraszanie kwotami — zawyżone koszty bez kosztorysów i źródeł, bo duża liczba paraliżuje myślenie
  2. Selektywne cytowanie prawa — mieszanie reżimów eksploatacji i inwestycji, pomijanie art. 6¹ ustawy
  3. Kreowanie wroga — „Akcja Windy" jako roszczeniowa grupa zagrażająca portfelom wszystkich
  4. Przemilczenie kluczowego faktu — 40 lat opłat za windy, których nie ma
  5. Fałszywy podział — zarzucanie innym „dzielenia mieszkańców" przy jednoczesnym dzieleniu ich samemu
  6. Odwracanie uwagi — windy zamiast przetargów, lokat i ujemnego funduszu remontowego
  7. Fałszywy podpis — „członkowie spółdzielni" zamiast konkretnych osób z konkretnym interesem
  8. Mobilizacja lojalistów — straszenie cyfryzacją, żeby seniorzy przyszli na 16:00 i zagłosowali z kartki

Kto za tym stoi

Ulotka nie jest głosem mieszkańców. Jej narracja, terminologia i pozycjonowanie wskazują na przewodniczącą Rady Nadzorczej i osoby z jej najbliższego otoczenia. To nie jest oddolna inicjatywa — to osobista kampania mająca na celu utrzymanie dotychczasowego układu w Radzie. Osoby te:

Wiesz, kto drukował i roznosił ulotki? Jeśli posiadasz informacje o tym, kto finansował druk i dystrybucję tych materiałów — napisz do nas. Jeśli ulotki były finansowane ze środków spółdzielni, to poważne naruszenie, o którym powinni wiedzieć wszyscy członkowie.

W skrócie

  • Przed wyborami do RN w skrzynkach pojawiła się trzystronicowa ulotka agitacyjna
  • Podpisana fałszywie jako głos „Członków SM Nowy Dwór" — w rzeczywistości stoi za nią przewodnicząca RN i osoby z jej otoczenia
  • Koszt windy podany jako maksymalny (500 tys. zł bez kosztorysu, szacunki rynkowe: 200–450 tys. zł dla 4-piętrowego bloku z gotowym szachtem)
  • Przemilcza 40 lat opłat za windy-widmo, potwierdzone przez TVP Wrocław
  • Żąda zgody na kredyt 5 mln zł bez ujawnienia oprocentowania, instytucji i harmonogramu
  • Selektywnie cytuje prawo, pomijając art. 6¹ ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych
  • Straszy seniorów cyfryzacją — żeby przyszli na walne i zagłosowali z gotowej kartki
  • Nie odpowiada na pytanie: kto to wydrukował i kto za to zapłacił?

Walne Zgromadzenie 15–18 czerwca 2026 to szansa, żeby te pytania wreszcie zadać. I żeby ci, którzy ich unikają, przestali decydować o losach 14 000 mieszkańców.

Nota metodologiczna
Kwoty podane w niniejszym artykule stanowią szacunkową analizę rynku opartą na publicznie dostępnych cennikach i artykułach branżowych (WindPol Dźwig, uslugi-remontowe-w-warszawie.pl). Nie kontaktowaliśmy się bezpośrednio z firmami windowymi w celu uzyskania indywidualnej wyceny dla budynków SM Nowy Dwór. Rzeczywiste koszty mogą się różnić w zależności od stanu technicznego szachtów, wymagań projektowych i wybranego dostawcy. Jedynie profesjonalny kosztorys wykonany na podstawie wizji lokalnej może stanowić podstawę do podejmowania decyzji finansowych.

Korekta (9 czerwca 2026): W pierwszej wersji artykułu wkradł się błąd w wyliczeniach — dolna granica kosztów windy w gotowym szachcie została zaniżona (podano 180 tys. zł zamiast ok. 200 tys. zł), a górna granica nie uwzględniała pełnego zakresu wariantów rynkowych. Skorygowano przedział z 180–350 tys. zł na 200–450 tys. zł oraz odpowiednio zaktualizowano łączne kwoty dla 10 wind.